kolejny raz bez tytułu...
tak...wczoraj już pisałam tą notke, ale zostalam bardzo drastycznie wywalona z komputera...i notka poszła w pizdu,że się tak brzydko wyraże...:/
no ale teraz siedze i pisze :D moi rodzice z bratem pojechali na weekend do szczyrku na narty, a mnie i aśke zostawili w domu, bo cuś poźgło chamsko mój jakże krzywy kręgosłup:/, i tak rypie, że nawet zgiąć się mam problem...shit, shit shit:/ ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło:D i mamy z aśką wolna chate na weekend:D bez rodziców...lajcik:-)
ferie się skończyły...byly mega wypasione:D w szczególności 2 tydz. w Szczyrku na nartach i obijając sobie dupsko i wszystko inne ucząc się jeździć na desce....początkowo z przystojnym panem Andrzejem:D a efekty widać do dziś:D typu siniaki na nogach i łokciach..
a tak poza tym....to żyje szkołą:/ i oczywiście Y.M.C.A. z dzikimi bąkami:D
oczywiście wszystie dzikie bąki zostają honorowo pozdrowione:-)
tak....w sumie to nie wiem czy mam cuś jeszcze do powiedzenia, bo musze się wziąc do sprzątania całego mieszkania:/....
no ale pozdrawiam wszystkich komentujących i tych czytających tylko, też:)
anulek 2006-03-04 12:13:26
skomentuj (19)
wreszcie tak długo wyczekiwane FERIE!!!!
no...tak jak to już zdąrzyłam napisac w tytule..zaczęły nam sie wreszcie, tak odległe ferie:D
zaczęły sie bardzo ciekawie..:) udaną (przynajmniej w moim mniemaniu) studniówką:-)
jutro do zakopca, początkowo miała byc slowacja, ale plany uległy zmianie. tak więc jutro do zakopca do czwartku...potem do soboty, albo niedzieli w domku...i do szczyrku..:D...ehh..kocham zime.:-)
tak...co do mojego samopoczucia nie będe się lepiej wypowiadać...bo, coś źle sie czuje..:/ mam nadzieje,że nie będe chora ani nic z tych rzeczy..i to zmęczenie po wczorajszej studniówce...w sumie wyspałam się nawet...bo od 6.15 do 14.20 to ponad 8h jakby nie było...
walentynki w zakopanym:D...a jak wróce....to MERY! JEDZIEMY DO KRAKOWA NA "TYLKO MNIE KOCHAJ!" musimy sobie jakoś radzić skoro nikt nas nie kocha..:P hehe
no...a tak wogóle to chciałam pozdrowić..w sumie wszystkich odwiedzających:) oraz specjalne pozdrowionka dla kasiuni--> mojej córuni kochanej:*..noi oczywiscie dla jednego tomka:* i drugiego tomka:*...:D
UDANYCH FERII WSZYTSKIM ŻYCZE!!!
anulek 2006-02-12 19:41:52
skomentuj (9)
do trzech razy sztuka...
oto trzecie podejście do napisania wkońcu jakiejś notki, mam nadzieje, ze zakończy się ono powodzeniem w przeciwieństwie do poprzednich dwóch:D
jeśli chodzi o aktualności, to raczej nie ma jakiś ekscytujących informacji, poza jedną...iż jeszcze tylko tydzień i wreszcie odpoczynek od szkoły, relaks na nartkach:D ->FERIE!!!(poprzedzone, jak narazie dobrze zapowiadającą sie, studniówką:P )
a potem walentynki :/....pozwólcie, że nie będe się jakoś specjalnie nad nimi rozwodzić, bo nienazabardzo przepadam za tym zwyczajem...a jeśli chodzi o powód...to jeszcze nigdy, poza jednym jedynym razem, nie były one dla mnie udane...(a co najgorsze, w większości przypadków z mojej winy:/)
co do szkoły...to nauka, nauka i jeszcze raz nauka...tzn. tak powinno być, bo tego wymagają, ale ostatnio cuś mi to nie bardzo wychodzi, a przynajmniej nie tak, jakbym tego chciała.
[to co było w tym miejscu notki, jest już nieaktualne, więc to wykasowałam :P]
hmm..czyżby wyszła mi w miare jako taka notka? no..nie jest ona chyba mistrzowska, ale..."lepszy rydz niż nic" jak to kiedyś powiedział mój brat..
a tak na zakończenie pozdrówka dla wszystkich wiernych czytelników i komentatorów...:-)
P.S. spejcalne pozdrowienia dla Tomasa :* 3maj się cieplutko i zobaczysz to wszystko minie :-)
anulek 2006-02-04 18:29:29
skomentuj (15)
taki, dziwny czas...
święta minęły...były to jedne, z moich najlepszych świąt...takie, świąteczne na całego, że się tak wyraże...sylwester, był również bardzo udany :-) korzystając z okazji pozdrowionka dla całej sylwestrowej ekipy:D
tak....
ale ostatnio, jakoś tak mi dziwnie...
niby szczęśliwa, a jednak niezadowolona...niby pewna, a tyle pytań...niby zdecydwana, a jednak zero postępu...
hmmm...może i mi odbiło, ale wcale nie jestem tym zachwycona...:-/ nie jestem sobą...tyle, rzeczy mi nie wychodzi...tak bym chciała aby pewne aspekty sie rozwinęły, szły na przód, a jednak gdy moge coś zrobić, pojawiają się tysiące rzeczy przeciwko moim hmmm..marzeniom?
nie wiem już zupełnie co się ze mną dzieje...z jednej strony niesamowicie ciesze sie tym co mam, bo inni nawet tyle nie mają, ale z drugiej, coraz częściej nachodzą mnie..hmmm...jakby to ująć...takie momenty, w których wspominam przeszłość...i ogarnia mnie taki..wielki smutek....
właśnie co do tej przeszłości, to coraz częściej mam pewne obawy (choć zupełnie nie wiem czemu, bo niczego nie żałuje), że to zawsze będzie ze mną, i nie da mi spokoju....
a jeszcze ostatnio, zaczęłam mieć wątpliwości, co do tego czego chce, i tego co dotąd sprawiało mi..przyjemność i radość...coraz częściej widze, że to wszystko może nie mieć sensu na dłuższą mete, a oprócz tego...hmm...myśl o kimś nie daje mi spokoju...
jestem, ze tak się wyrażę, rozbita uczciowo, moralnie...ehhh....i nawet nie wiem jak sobie pomóc...nic już nie wiem...
to wszystko ma ogromny znak zapytania.. przynajmniej z tej drugiej strony...z mojej troche mniejszy...
a jeszcze dochodzi do tego szkoła...to już wogóle, jedna wielka "teksańska masakra piłą mechaniczną"
wiem, że przynudzam, ale ostatnio wszytsko jest nudne i monotonne...
więc, chyba już skończe truć..
anulek 2006-01-07 15:42:53
skomentuj (16)
ohh...juz prawie świąta...:-))
tak...święta dopiero defakto za dwa dni, a ja już od tygodnia czuję atmosferę świąt, i chodze jak zahipnotyzowana ich urokiem....:-)
tak się ostatnio rozmarzyłam, że aktualnie widzem tylko dobre rzeczy, nawet w tych złych...ahh...jakie te święta są magiczne..:-)
tak..a teraz przejdzmy do ważnego wydarzenia dzisiejszego...a mianowicie : zwycięstwo "dzikich bąków"!!! heeh...wygrałysmy z dziewczynami międzyszkolny konkurs kolęd i pastorałek:D tak..tak..dziękuje..dziękuje! i gracias dla całej naszej klasy, za sztuczny tłum i owacje na stojąco:D
a wracając do świąt...to, chciałabym wam wszystkim, czytającym wogóle tego bloga(tzn. tej nielicznej małej ale wiernej grupce:-) ) złożyć najserdneczniejsze życzenia świateczne: abyście te święta spędzili w ciepłej, magicznej i niesamowitej atmosferze, z rodzinką...aby wasz sylwester był niezapomniany, a nadchodzący rok o niebo lepszy od mijającego :-) a na dodatek spełnienia wszelkich, jakichkolwiek waszych marzeń.
P.S. specjalne życzonka na zamówienie dla Tomasza B. z domu Bielewicz
"SZCZĘŚCIE"
Coś srebrnego dzieje się w chmur dali.
Wicher do drzwi puka, jakby przyniósł list.
Myśmy długo na siebie czekali.
Jaki ruch w niebiosach!
Słyszysz burzy świst?
Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
Szczęście przyszło.
Czemuż nam tak smutno,
Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień?...
Czemuż ono w mroku szuka treściI rozgrzesz nicość, i zatraca kres?
Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści
Oprócz mego lęku, o
prócz twoich łez...
Bolesław Leśmian
anulek 2005-12-22 20:13:10
skomentuj (11)
mam już dość domu! :-/
od piątku 2grudnia, do dziś..nie opuściłam mojego mieszkanka ani raz....
jestem chora..:/
jak ja nienawidze byc chora...juz jestem naszczęście praktycznie zdrowa (mówimy cały czas o stanie zdrowa fizycznego, bo psychocznego to lepiej wogóle nie poruszać..:p)ale mama jeszcze mnie trzyma w domu, żebym wyzdrowiała już do końca..bo niestety mam ten defekt, że wyjde z domu z katarem po chorobie, czy drobym kaszelkiem i po kilku dniach spowrotem do łóżeczka..:D a we wtorek jedziemy na wycieczke więc nie mogem sobie na to pozwolić,...:-)
ogólnie, ta choroba jest jedną z przyjemniejszych jakie mnie do tej pory spotkały...:-))) hehe...w szczegóły nie będe się wdawać...
tak...ale ogólnie to nudy przeogromne..już tu tak świruje, ze ostatnio nawet zaczęłam się z bratem legiem bawić....co oznacza już powazny spadek poziomu inteligencji, a przynajmniej lekkie cofnięcie do okresów dziciństwa...(mam nadzieje, że szybko sie z tego wylecze..)
ehh..ostatnimi czasy jestem bardzo szczęśliwa..:-) mam praktycznie wszystko czego potrzebujem...oczywiście (jak tozawsze u mnie bywa) znajdą się jakieś smutne chwile...ale jest ich zachwycająco niewiele, w stosunku do poprzednich miesięcy..:-)
hmm..w sumie to chyba już bendem kończyć...:-)
P.S. pozdroofionka dla wszystkich czytających:-), całej 1c za którą ogromniaście tęsknie, i dla krzysia :* który i tak pewnie nie przeczyta tej jakże niessamowitej, i bogatej w refleksje notki..:-)
buziaczki:D
anulek 2005-12-08 23:24:55
skomentuj (17)